Czy wiking musiał posiadać gruby portfel, by zostać królem? Jak najbardziej. Można dowiedzieć się o tym z najnowszego tekstu dr. Macieja Lubika pt. "Money and Power in Viking Age Norway: Haraldr Sigurðarson's Return from Byzantium in the Medieval Scandinavian Historiography", który ukazał się w pierwszym tomie wieloautorskiej publikacji: "Memory, State, and Past. Remembering in East Central and Northern Europe. Interdisciplinary Studies in Medieval Culture" (red. Piotr Pranke, Łukasz Różycki, Marcin Lisiecki). A już w przyszłym tygodniu nasz kolega opowie o mechanizmach władzy we wczesnośredniowiecznej Skandynawii podczas Festiwalu Słowian i Wikingów w Wolinie, gdzie wygłosi prelekcję: "Władca i jego drużyna w późnej epoce wikingów".
W poruszanych przez dr. Macieja Lubika zagadnieniach jedną z kluczowych postaci jest król norweski Haraldr inn harðráði Sigurðarson. Warto więc wspomnieć, że minionej wiosny odkryto kolejne monety bite w czasach Haralda. Znalazły się one w skarbie monet z gospodarstwa Mørstad, nieopodal norweskiej miejscowości Rena – największym dotychczas odkrytym skarbie monet z epoki wikingów na obszarze Norwegii (pod koniec badań terenowych naliczono łącznie ponad 4700 monet; kolejne badania stanowiska planowane są na jesień bieżącego roku). Na fotografii jedna z charakterystycznych monet Haralda (fotografia z zasobów cyfrowych Kulturhistorisk museum UiO).
A tymczasem zapraszamy do Wolina!
